Pierwszy dzień wyścigu
Skończył się pierwszy dzień pikniku. Po czterech krótkich OS'ach i kilku próbach w stylu ostry podjazd i trudny trawers (okazał się zbyt pochyły dla jednej Suzuki) strażacy oblali nam górkę wodą, co zapewniło dalszą zabawę. Za to zostali przewiezieni razem z naszymi medycznymi aniołami stróżami w górę i w dół :)
![]() |
| Od 2009-04-18-teren |
Organizatorzy nie popisali się przygotowaniem trasy w lasku – Suzuki miały pół metra zapasu między drzewami, ja jechałem na centymetry (mosty z GR + felgi ET-35). Większe parchole nie wjeżdżały na ten OS – dzięki temu mamy chyba w miarę wysokie miejsce w klasie extreme ;) (no i dzięki temu, że ta klasa jest strasznie słabo obsadzona)
Jutro będzie rajd – kto wywinie więcej okrążeń w ciągu dwóch godzin.
BTW. Gdyby ktoś nie wiedział co to jest trawers i jak się kończy nieuważna jazda, to ten filmik powie wszystko
