Hells Of Iron

Na służbie sił zła

18 kwietnia 2009,

Pierwszy dzień wyścigu

Skończył się pierwszy dzień pikniku. Po czterech krótkich OS'ach i kilku próbach w stylu ostry podjazd i trudny trawers (okazał się zbyt pochyły dla jednej Suzuki) strażacy oblali nam górkę wodą, co zapewniło dalszą zabawę. Za to zostali przewiezieni razem z naszymi medycznymi aniołami stróżami w górę i w dół :)

Od 2009-04-18-teren

Organizatorzy nie popisali się przygotowaniem trasy w lasku – Suzuki miały pół metra zapasu między drzewami, ja jechałem na centymetry (mosty z GR + felgi ET-35). Większe parchole nie wjeżdżały na ten OS – dzięki temu mamy chyba w miarę wysokie miejsce w klasie extreme ;) (no i dzięki temu, że ta klasa jest strasznie słabo obsadzona)

Jutro będzie rajd – kto wywinie więcej okrążeń w ciągu dwóch godzin.

BTW. Gdyby ktoś nie wiedział co to jest trawers i jak się kończy nieuważna jazda, to ten filmik powie wszystko

Dodano w kategorii 4x4 Ogólne o 23:28:06, Dodaj komentarz

14 marca 2009,

Pierwsze spa w tym roku i spotkanie z potworem

W tym tygodniu udało się naprawić wyciągarkę – założyliśmy nowy przekaźnik a wczoraj szwagier z kumplem zalali puszkę plastikiem i jakimś innym ustrojstwem. Prezentuje się iście offroadowo – wygląda jak prowizorka, ale powinno być szczelne i się sprawdzi :) (wiara czyni cuda...)

Od 2009-03-14-teren

Od 2009-03-14-teren

Od 2009-03-14-teren

Już po pierwszej rundce na piekiełku

Od 2009-03-14-teren

Od 2009-03-14-teren

auto wyglądało tak

Od 2009-03-14-teren

Później przyjechali znajomi Samurajem z Maxi Crossami – te oponki świetnie dają na błotku – podobno lepiej niż Simeksy. Trzeba będzie pomyśleć nad zakupem czegoś takiego – myślałem nad nalewkami kopiującymi Simeksa Trakkera – w miarę uniwersalna opona na wiosnę i jesień

Od 2009-03-14-teren

Było dużo błota i trochę wyciągania – nawet liny nie zwijaliśmy ;)

Od 2009-03-14-teren

Pech chciał, że lina zerwała się z bębna – nie wiem w którym momencie – nie rozwijaliśmy jej nawet na 75% długości – może przy nawijaniu coś strzeliło? Gdy zauważyliśmy tą nieprzewidzianą awarię, trzeba się było zacząć zwijać z lasku. Mocno zapchane opony, brak wyciągarki - cholera... znowu. Na domiar złego alternator przestał ładować żelówkę. Sprzęt może nie jest jeszcze do końca sprawny, ale już niedługo :)

Później zrobiliśmy sobie małe ognisko – piwko i smażone kiełbaski to to, co tygryski lubią najbardziej.

Sprzęt jest trochę ubłocony

Od 2009-03-14-teren

ale to cię wymyje karcherem.

Do strat dzisiejszego dnia należy zaliczyć:

  • zerwaną linę
  • lekko wgnieciony amortyzator
Od 2009-03-14-teren
  • pogiętą tylną tablicę rejestracyjną
  • zgubiony telefon – chyba się gdzieś utopił...

Później, gdy zajadaliśmy kiełbaski, przyjechał prawdziwy monster :)

Od 2009-03-14-teren

To na górze, to przód BMW, to na dole, to Unimog.

Od 2009-03-14-teren

Sprzęt robi niesamowite wrażenie

Od 2009-03-14-teren

Ma duży prześwit – zasługa mostów portalowych - i niezły wykrzyż.

Od 2009-03-14-teren

Niestety na razie ma za słaby silnik i ma problemy ze zrobieniem podjazdów na piekiełku. Duża masa (pocięta rama Unimoga i pancerne mosty) i duże przełożenia (w reduktorze, moście, zwolnicy) wymagają czegoś więcej niż silnik 3.0.

Monster wygląda świetnie i jak go skończą, to na pewno równie dobrze będzie jeździł :)

Dla ludzi z mniejszą fantazją pozostają wyścigi Suzuką po błotku

Od 2009-03-14-teren

Dzisiejszy dzień był fajny – ale jutro będzie jeszcze fajniej :)

Dodano w kategorii 4x4 Ogólne o 18:46:21, Dodaj komentarz

28 lutego 2009,

Reverse engineering wyciągarki T-Max :)

Wspominałem już o problemach z wyciągarką - ważna rzecz, która jest bardzo przydatna na wyprawach - musi działać. Niestety nasz T-Max odmówił ostatnio posłuszeństwa i miarka się przebrała. Wyciągarka była już naprawiana w zeszłym roku przed wakacjami – niestety niewiele to dało.

Jak przypuszczałem problemem okazał się ukryty w puszce układ sterujący pracą wyciągarki. Po rozkręceniu puszki okazało się, że nie jest w najlepszym stanie:

Od 2008-02-28-monster garage

Gdy z puszki wylała się woda, wyciągarka odzyskała zdolność odwijania liny. Niestety nawijanie liny przestało działać... Jak już pisałem, postanowiliśmy przenieść sterowanie do środka samochodu, co powinno uchronić w przyszłości układ sterowania przed kolejnymi zalaniami. Jednak przed przystąpieniem do tej operacji trzeba było się dowiedzieć dlaczego lina nie jest nawijana.

Do silnika wyciągarki dochodzą trzy kable:

Od 2008-02-28-monster garage

Te trzy kable są podłączone do przekaźnika (oznaczenia zgadzają się z tymi z poprzedniego zdjęcia) do którego dochodzi też czwarty kabel z akumulatora (oznaczony jako A):

Od 2008-02-28-monster garage

Teraz zagadka – dlaczego po włączeniu rozwijania liny na wszystkich trzech kablach dochodzących do wyciągarki jest prąd? Po włączeniu nawijania liny prąd był tylko na kablach 2 i 3 (przyczyną oczywiście okazał się zepsuty przekaźnik – prąd również powinien być na trzech kablach). A więc jak działa sterowanie tej wyciągarki? Jak działa silnik wyciągarki?

Jeśli podczas nawijania i rozwijania liny na wszystkich kablach ma być napięcie, to standardowe metody reverse engineeringu zawodzą. Bez rozkręcenia przekaźnika ustalenie zasady działania tego ustrojstwa okazały się niemożliwe.

Po rozkręceniu zasadza działania okazała się bardzo prosta – w zależności od tego czy wyciągarka ma nawijać czy rozwijać linę, jest uruchamiany jeden z dwóch elektromagnesów w przekaźniku:

Od 2008-02-28-monster garage

Jeśli chcemy nawinąć linę, to prąd z akumulatora jest podawany na kabel 3 a kable 1 i 2 zamykają obwód. Jeśli chcemy rozwinąć linę, to prąd z akumulatora jest podawany na kabel 2 a kable 1 i 3 zamykają obwód. Proste?

Gdy wiemy co robi przekaźnik, odpowiedź na pytanie dlaczego na wszystkich trzech kablach dochodzących do silnika ma być prąd jest oczywista. Niestety sam przekaźnik jest zepsuty – trzeba wymyślić jakieś rozwiązanie, które zastąpi ten mechanizm.

Duży trzy stanowy przełącznik On-Off-On powinien być dobrym rozwiązaniem – podłączenie jak na schemacie poniżej:

Od 2008-02-28-monster garage

Czy takie rozwiązanie się sprawdzi? Co o tym myślicie?

Dodano w kategorii 4x4 garaż Ogólne o 23:57:13, 7 komentarzy

28 lutego 2009,

Nowe halogeny w mastodoncie

Od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do zamontowania porządnego oświetlenia w naszym rodzinnym mastodoncie. Stare halogeny były pordzewiałe, szybki latały we wszystkie strony – ogólnie syf, kiła i mogiła – sami zobaczcie:

Od 2008-02-28-monster garage

Od 2008-02-28-monster garage

Znajomy zajmujący się motaniem samochodów polecił halogeny do ciągników Zetor – niestety nie mogliśmy takich dostać w najbliższym sklepie ze sprzętem rolniczym – były tylko jakieś plastikowe badziewia. W najpopularniejszym serwisie aukcyjnym też plastikowy badziew.

Na szczęście na Allegro można też znaleźć porządne halogeny w metalowych obudowach i z metalowymi osłonami. Standardowo wmontowane żarówki są słabe, ale duża średnica i głębokość lampy dają nadzieje na to, że po wmontowaniu xenonów będą nieźle dawać :)

Od 2008-02-28-monster garage

Od 2008-02-28-monster garage

Jak działają te pokażę po wymianie bezpiecznika.

Dodano w kategorii 4x4 garaż Ogólne o 19:06:26, 2 komentarze

16 lutego 2009,

BFG MT 33" kiepsko daje w lesie na śniegu

To miała być zwykła wyprawa w poszukiwaniu rzeczy dawno zagubionych. Jasno określone cele poszukiwań, przygotowany sprzęt, dużo dobrych chęci i zapału... no i taki niewypał.

Miejsce akcji

Od 2008-02-14-poszukiwania

W tym małym jarze wylądowaliśmy przez zwykły błąd w sztuce – zamiast nacisnąć gaz w odpowiednim momencie, zwolniłem w nieodpowiednim momencie, trochę mnie obróciło i zsunąłem się w dół.

Po kilku nieudanych próbach wyjechania wyglądających mniej więcej tak


poddałem się i zacząłem przygotowywać do akcji wyciągarkę. Niestety nie udało mi się nawinąć nawet 10 cm liny - sterownik odmówił posłuszeństwa. Już wcześniej odwijanie liny nie działało za dobrze a tym razem sterownik spartolił się na dobre.

Sytuacja nie wyglądała za dobrze:

  • niedziałająca wyciągarka
  • opony doskonale wykopujące spod śniegu zwiędłe liście
  • brak drugiego samochodu, który mógłby pomóc

W tej sytuacji jedynym sposobem na wyjechanie z jaru było wjechanie jeszcze głębiej, dobre ubicie śniegu, porządne oczyszczenie wyjazdu ze zbutwiałych liści (przydaje się duża łopata) i próbowanie do oporu.


Wnioski z wyprawy

  • przydaje się pomoc przyjaciół :)
  • opony BFGoodrich MT 33" bardzo dobrze wykopują liście spod śniegu
  • trzeba przenieść sterowanie wyciągarką do środka samochodu - zwykły przełącznik trój stanowy powinien dać radę. Rozwiązanie zewnętrzne pomimo prób zabezpieczenia silikonem jest podatne na zalania i okazuje się bardzo zawodne.
  • i tak było fajnie :)
Dodano w kategorii 4x4 Ogólne poszukiwania o 21:41:01, 5 komentarzy

Design by ChaitGear, ported by Soil. RSS. Powered by JoggerPL.